czwartek, 10 kwietnia 2014

Skins (Kumple)- czyli mój ulubiony serial!



Dlaczego jest to mój ulubiony serial? Bo jest o życiu grupy nastolatków z Bristolu. W tym serialu jest mowa o problemach nastolatków wkraczających w dorosłe życie. Wszyscy z głównych bohaterów mają po 17 lat. Piją alkohol, ćpają, imprezują i jest także w serialu dużo seksu. Jest 7 sezonów. Po 2 sezony na jedną "generacje". Z pierwszego i drugiego sezonu, moimi ulubionymi postaciami jest Tony i Chris. Tony w pierwszym sezonie zachowuje się trochę jak dupek. Ma dziewczynę, która bardzo go kocha, jednak nie potrafi jej docenić i ma ją gdzieś. W ostatnim odcinku pierwszego sezonu Tony podczas przyjęcia urodzinowego Anwara(muzułmańskiego nastolatka) dzwoni do swojej dziewczyny( Michelle) i w tym czasie zostaje potrącony przez ciężarówkę( albo autobus, bo już dobrze nie pamiętam). Ma zanik pamięci. W drugim sezonie musi nauczyć się wielu rzeczy od początku. Cały czas zabiega też o względy Michelle jednak zbytnio na początku to mu nie wychodzi. Z chamskiego chłopaka staje się bardzo słodki :) Chris to dzieciak, który łatwo w życiu nie ma. Jeśli się nie mylę, to opuścił go i jego mamę ojciec. Nie pamiętam dokładnie jak to było. Jednak wychodzi na to, że zostaje sam. Bez rodziców. Oczywiście co pierwsze robi to imprezka, po której staje się bezdomny. Szkoła wyraża zgodę, aby mieszkał w akademiku. Jednak po pewnym czasie zostaje wywalony ze szkoły i musi opuścić akademik. Musi znaleźć prace i mieszkanie. Musi się usamodzielnić. Znajduje prace w agencji nieruchomości oraz wynajmuje sobie malutkie mieszkanie. Zakochuje się w tym czasie w Jal. Chris bardzo się stara o nią, do momentu, gdy wraca jego dawna miłość(nauczycielka od psychologii?). Zdradza z nią Jal. Wszystko zaczyna się mu sypać. Traci pracę. Jednak kiedy jego dawna miłość wyjeżdża to zostawia mu piękne mieszkanie. Jal zachodzi w ciąże. Na początku przerażenie. Jednak Chris jakoś daje radę i postanawia, że zajmie się Jal i ich dzieckiem. Niestety Chris zaczyna chorować, aż w końcu umiera. W trzecim i czwartym sezonie dzieją się inne rzeczy. I moje ulubione postacie z tej generacji to oczywiście piękna Effy, Cook i Emily. Effy- dziewczyna bardzo zagubiona, a zarazem zwariowana. Jej rodzice się rozwodzą. Przy okazji jest to siostra Tony'ego. Na początku nie wie kogo wybrać- Cooka czy Frediego. Jednak zakochuje się w Fredim. Jest to dość burzliwe uczucie. Effy w pewnym momencie zaczyna się czegoś bać i próbuje popełnić samobójstwo podcinając sobie żyły. Trafia do szpitala psychiatrycznego jeśli się nie mylę. Fredi cały czas ją wspiera. Niestety pewien terapeuta chyba zakochuje się w Effy. Fredi idzie do niego do domu, aby powiedzieć mu, że ma się odczepić od Effy, a ten- zabija go. Effy występuje także w siódmym sezonie. Cook- bardzo zwariowana postać. Ma na wszystko wylane, liczy się dla niego tylko ćpanie, alkohol i fajne panienki. Jednak jest cholernie zakochany w Effy. Jego ojciec nie mieszka z nimi. Matka (chyba) ma nowego faceta. Brakuje mu taty. W czwartym lub na końcu trzeciego sezonu razem z Effy jedzie odwiedzić swojego ojca. Jednak bardzo się na nim zawodzi.