piątek, 31 października 2014

Ulubieńcy na jesień

Cześć kochani. Dzisiaj pokaże wam rzeczy/kosmetyki, bez których nie wyobrażam sobie tej jesieni. Miłego czytania i oglądania :)

1. Masełko do ust z nivea o smaku borówek.Cudo! Uwielbiam te masełka, a ta wersja naprawdę rozkochała mnie w sobie. Na chłodniejsze dni/wieczory jest świetne.


niedziela, 26 października 2014

Moja mała kolekcja produktów do ust

Cześć kochani! Siedzę sobie u mojego chorego chłopaka, którego niestety w nocy dopadła choroba, przez co ani on ani ja nie spaliśmy pół nocy. Mój biedaczek :(! Teraz leżę na jego łóżku, a Damian buszuje po internecie robiąc mi prace domową na chemie. Tak na wstępie dodam jeszcze, że dziękuję za miłe komentarze pod wczorajszym wpisem. Nie spodziewałam się takiej reakcji, ale przyznam szczerze, że chciałabym, abyście pisali pod postami jakbyście mieli jakieś pytania do mnie lub sugestie, pomysły na notki itd :)


No to przechodzę w końcu do tematu tego postu. W skrócie opowiem wam o moich produktach do ust. Jeszcze na początku tego roku miałam jedynie błyszczyk do ust z Astor, a teraz moja kolekcja się troszeczkę rozrosła. Mam w planach zakup jeszcze paru szminek, m.in kultowej szminki z maca Russian Red, ale to później.


Oto zdjęcie moich wszystkich produktów do ust.


sobota, 25 października 2014

Jesienne przemyślenia o... hejterach

Hej kochani. Dużo sobie ostatnio rozmyślałam i moim postanowieniem Jest to, aby w końcu przestać się opinią innych na mój temat. Niektórym może nie podobać się to jak wyglądam (a jedną taką osobę znam), jak się maluję, co piszę na MOIM blogu. No właśnie, jest to moje miejsce w internecie, gdzie piszę coś co sprawia, że czuję się szczęśliwa. Czuję się szczęśliwa, za miły komentarz pod notką, który czasem przeczytam, za satysfakcjonującą liczbę wyświetleń i za to, że po prostu ktoś tu zagląda. Może nawet niektórzy lubią tu zaglądać, a drudzy nienawidzą czytać rzeczy, które dla nich są bzdurami. Po dojściu do wniosku, że nie każdemu dogodzę postanowiłam pisać wszystko co chcę. Ja osobiście nigdy nie utrudniałam komuś spełniania marzeń i jestem osobą, która uważa, że jeśli człowiek nie marzy i swoich marzeń nie realizuje to po prostu jego życie nie ma sensu. Dlatego proszę wszystkich, którym nie podoba się to co robię: NIE ZAGLĄDAJCIE TUTAJ I NIE ZOSTAWIAJCIE ANONIMOWYCH KOMENTARZY, KTÓRE DLA MNIE I TAK NIC NIE ZNACZĄ. JEŚLI NAPRAWDĘ JESTEŚCIE TACY MĄDRZY JAK PRZEZ ANONIMA TO NAPISZCIE DO MNIE NA FEJSIE I TAM ZŁÓŻCIE MI SWOJE ZAŻALENIA CO WAM SIĘ TU NIE PODOBA, A JA POWIEM WAM PO PROSTU, ŻE I TAK MNIE TO NIE INTERESUJE :)



A jutro zapraszam na notkę o moich produktach do ust :)!

sobota, 11 października 2014

Tangle Teezer

Cześć kochani. Pod koniec wakacji kupiłam sobie tangle teezera. I bardzo się zaskoczyłam. Kupowałam go w rivierze i jeśli się nie mylę to miało to miejsce w Douglasie. Kosztował około 35 zł. Niby 35 zł za szczotkę to dużo, ale wato na nią tyle wydać. Każdy kto nią sobie przeczesał włosy mówi, że jest świetna! Zawsze po umyciu włosów mam je bardzo poplątane. Normalna szczotka szarpała za nie, a tangle teezerem rozczesuję je bez żadnego problemu. I to uczucie na głowie! Szczotka bardzo fajnie mizia po głowie :3 Jest mała, z łatwością mieści mi się do torby wypchane książkami, kształtem mieści się w dłoni. Ja tego zakupu nie żałuję. Nie zamieniłabym jej już na normalną szczotkę :)


Niestety trochę mi się poszorowała od noszeniu w torbie 






wtorek, 7 października 2014

Dlaczego wrzesień był dla mnie cudowny?

Witam :) Dzisiaj zobaczycie sobie parę zdjęć.

Poznałam świetne osoby w nowej szkole. Mam cudowną klasę i dziewczyny po prostu kocham. Lekcje z nimi nigdy nie są nudne. To nic, że nie możemy się niczego nauczyć ^^