środa, 4 marca 2015

Ulubieńcy miesiąca - luty!

Cześć wszystkim! Co prawda mamy już marzec, jednak postanowiłam pokazać Wam co w lutym szczególnie przypadło mi do gustu. W ubiegłym miesiącu wpadło do mnie parę nowości, które dzisiaj Wam zaprezentuję i w skrócie opiszę dlaczego ten, a nie inny produkt ; ) Pod koniec notki dowiecie się o moim pomyślę na główną tematykę bloga. Zapraszam na post ; )





1. Sleek - róż w odcieniu Pixie Pink. Mój prędzej ukochany róż z Bourjois poszedł na odstawę przez niego. Piękny kolor, który skradł moje serce za odcień intensywnego różu, a dodatkowo mocna pigmentacja ( no, ale z tego niby słynie Sleek ). Róż jak to róż utrzymuję się na mojej buzi od rana do ok 17 (bo jak wiadomo róże łatwo się ścierają). Cena to ok. 23 zł za 8 g produktu.




2. Pędzle Real Techniques Blush Brush. Różowe jajeczko, którym możemy z łatwością omieść całą twarz pudrem lub użyć go do różu. Ja zdecydowanie uwielbiam go używać do celu, do którego jest przeznaczony. Z łatwością nabiera mój ukochany róż ze Sleeka i zostawia delikatną chmurkę produktu. Włosie jest miękkie w dotyku, co sprawia, że używanie go jest przyjemne. Kształt włosia pozwala na równomierną aplikacje. Cena to ok. 43 zł.


3. Olej kokosowy. Tak wiem, że mam opóźniony zapłon. Niestety dopiero w ubiegłym miesiącu miałam okazje nabycia go. Pewnie wiele razy czytaliście w internecie o tym jaki jest świetny - muszę się z tym zgodzić. Olej kokosowy zaczęłam używać do wszystkiego. Zastąpił mi m.in. krem do rąk, płyn do demakijażu, krem na noc, krem pod oczy (na noc), masło do ciała, Zaczęłam także olejować nim włosy. Dwie godziny przed kąpielą nakładam go na całą długość. Po umyciu włosów i ich wyschnięciu włosy są mięciutkie jak nigdy dotąd, a dodatkowo przestały się puszyć. Posiadam go w wersji 100 ml, ale mam pewność, że niedługo zamówię go w wersji 400 ml. ;) Przy zakupie oleju kokosowego zwróćcie uwagę na to czy jest on tłoczony na zimno/nierafinowany.



4. Laroche Posay, Kerium DS Cream. Krem, który dostałam od Patrycji, ponieważ przy jej typie cery jej się nie sprawdził. Produkt wskazany jest dla skóry z łojotokowym zapaleniem skóry. Również ma neutralizować zaczerwienienia. Jak dla mnie bardzo spoko krem na dzień! Nie wiem czy wart swojej ceny, ponieważ używam go za krótko. Bardzo dobrze utrzymuje podkład, wydłuża mat na twarzy, a przy tym: ma lekki, wręcz męski zapach, szybko się wchłania, nie potrzeba go dużo, więc będzie na pewno wydajny. 


5. Świeczki zapachowe Aril. Te dwie świeczki kupiłam w Biedronce za 4,99 zł. Na pierwszy ogień poszła o zapachu "Białych Kwiatów". Byłam ciekawa czy jej zapach będzie wyczuwalny. Ze względu na to, że mam dość duży pokój nie liczyłam na intensywność i jej nie otrzymałam. Pomimo, że zapach okazał się leciutko kwiatowy postanowiłam, że kupię drugą świeczkę z tej firmy. Kupiłam zapach "Owoców Leśnych" i wow! Świeczki nie są duszące, a pozostawiają delikatny zapach. Są w szklanym opakowaniu, co sprawia, że bardzo ładnie wyglądają, Idealne i tanie świeczki na długie wieczory. 



Ulubieniec ostatnich 20 miesięcy! 


Tak drogie panie ten przystojniak jest mój już od 20 miesięcy. ;)

Oto wszyscy ulubieńcy z lutego. Dużo tego nie było, ale jestem zadowolona. Niedawno kupiłam trzy produkty z Ziaji z serii Liście Manuka i zaczęłam ostro testować. Jestem ciekawa jakie będę efekty. Być może, któryś z nich stanie się moim ulubieńcem na marzec ; ) 
Mam do Was pytanie. Co powiecie na to, abym na tym blogu skupiła się w dużej mierze na tuszach do rzęs? W poprzednim poście pisałam o Maskarze z Maybelline The Colossal Go Extreme Volum' Waterproof i wydaję mi się, że poszło mi całkiem okej. Do opisania mam jeszcze 6 tuszy, a 7 planuję niedługo kupić. Więc co Wy na to? 

Żegnam się z Wami i do następnego ; ) 


18 komentarzy:

  1. Tak drogie panie ten przystojniak jest mój już od 20 miesięcy. ;) hahahahahaaahah

    OdpowiedzUsuń
  2. Sleek to zupełne przeciwieństwo bourjois a jednak się u Ciebie sprawdził :D Super, że krem i róż Ci służą :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę :* musimy niedługo wybrać się na kawę!

      Usuń
  3. Masz ładnego bloga, łatwo sie czyta, mimo iż nid przepadam za tego rodzaju blogami. Pozdrawiam i życzę powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taki miałam zamiar, aby posty były krótkie i przejrzyste. Dziękuję ;)

      Usuń
  4. jakie masz pudry i podkłady ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Revlona Colorstay, a jeśli chodzi o pudry to Kryolan Anti- shine i puder sypki z Manhattanu; )

      Usuń
  5. Też mam taką świeczkę, sama się wrzuciła do koszyka w Biedronce ;) I faktycznie w trakcie siedzenia w pokoju nie czuć jej, ale jak się wejdzie z innego pomieszczenia to już bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez miałam tą świeczkę! :) ciekawa jestem jak u mnie by się sprawdził olej kokosowy...
    pozdrawiam :)
    girlingingerhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez miałam tą świeczkę! :) ciekawa jestem jak u mnie by się sprawdził olej kokosowy...
    pozdrawiam :)
    girlingingerhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana gdzie zakupiłaś ten olej kokosowy? Ja szukam dobrego zamiennika z organique i nadal nie umiem znaleźć. Reszta ulubieńców bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się nie mylę to w eko drogerii w Centrum Handlowym Kaszuby. A niedługo zamawiam z tej stronki : http://www.sklepekologiczny.com.pl/olej-kokosowy-ext-virgin-bio-400ml-bio-planete.html ;)

      Usuń
  9. Gdzie wyhaczyłaś ten olej kokosowy? Ja miałam jakiś inny, ale straciłam dostęp do źródła.. ;/

    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. Great post. Love it. I follow you on GFC and g+ , could you follow back, dear. Keep in touch. Kiss

    http://mylovelyfashionbih.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń