niedziela, 26 kwietnia 2015

What's new with me?

Tak, wiem, że jest ze mnie kiepska blogerka. Nie zaglądam tu regularnie, ale wiąże się to z pewnymi faktami. Od dwóch tygodni mój chłopak jest w Londynie i wcale (tak jak mi się zdawało) nie mam więcej wolnego czasu. Codziennie coś robię! Od prawie dwóch tygodni ćwiczę i zdrowiej się odżywiam.  Zaczęłam czytać bardzo ciekawą książkę pt: " Zanim powiesz kocham". Obejrzałam wszystkie odcinki "Pod osłoną nocy" (szkoda, że ten serial ma tylko jeden sezon, a w nim 16 odcinków) oraz "The Originals". Wielką zmianą i bardzo mało znaczącym faktem dla Was jest to, że ścięłam sobie grzywkę i... czuję się z nią świetnie! Jedyne co denerwuje mnie na chwilę obecną jest wiatr, który sprawia, że grzywka mi się nie układa+szybko się przetłuszcza. Nie wiem dlaczego, ale zaczęłam także chodzić spać w późniejszych godzinach, a nadal się w miarę wysypiam. A jeśli chcecie wiedzieć dlaczego długo tu nie pisałam, a także dlaczego nie powstał post z lumpeksowym haulem to odpowiedź jest jedna: mam kiepski aparat i to mnie demobilizuje. Niby nie potrzeba dobrego sprzętu, aby być dobrą blogerką, ale... blogi są ładniejsze, kiedy mają ładne zdjęcia. A moim durnym aparatem tego nie osiągnę, więc postanowiłam na co będę zbierała pieniądze przez wakacje: na dobry aparat+statyw+lampy ;)
I powinno być po kłopocie. Wracając do setna tego postu - dowiedzieliście się co nowego u mnie słychać, więc zapraszam teraz na zdjęcia, które przybliżą Wam to co działo się ostatnimi czasy.


piątek, 3 kwietnia 2015

HAUL | MARCH part 1

Cześć wszystkim! Prawie miesiąc mnie tutaj nie było, ale w końcu znajduję czas, aby pisać. Marzec zleciał mi bardzo szybko. Dużo się działo w moim życiu osobistym, ale teraz nadszedł spokój ;) Marzec był dla mnie miesiącem zakupów. A dlaczego? Odpowiedź jest prosta - miałam urodziny. Urodziny zawsze wiążą się u mnie z dobrym humorem i zakupami. Dzisiaj pokażę Wam moje kosmetyczne/lifestylowe zakupy, a za parę dni dowiedzie się jakie ubrania dorwałam w sklepach i lumpeksie. Zapraszam ;)

1. Jajeczko EOS w wersji Pomegranate&Raspberry. Muszę się Wam przyznać do jednej rzeczy - uzależniłam się od tej pomadki!
Co mogę o niej powiedzieć?
- aplikacja jest niezmiernie szybka, przez okrągły kształt pomadki
- ładne, dziewczęce opakowanie
- zapach i smak przy tej kombinacji owocowej jest nieziemski!
- bardzo dobrze nawilża (nawet po 2h czuję nawilżenie)
Jeśli szukacie jakieś pomadki, to szczerze mogę Wam polecić to jajeczko ;)