piątek, 3 kwietnia 2015

HAUL | MARCH part 1

Cześć wszystkim! Prawie miesiąc mnie tutaj nie było, ale w końcu znajduję czas, aby pisać. Marzec zleciał mi bardzo szybko. Dużo się działo w moim życiu osobistym, ale teraz nadszedł spokój ;) Marzec był dla mnie miesiącem zakupów. A dlaczego? Odpowiedź jest prosta - miałam urodziny. Urodziny zawsze wiążą się u mnie z dobrym humorem i zakupami. Dzisiaj pokażę Wam moje kosmetyczne/lifestylowe zakupy, a za parę dni dowiedzie się jakie ubrania dorwałam w sklepach i lumpeksie. Zapraszam ;)

1. Jajeczko EOS w wersji Pomegranate&Raspberry. Muszę się Wam przyznać do jednej rzeczy - uzależniłam się od tej pomadki!
Co mogę o niej powiedzieć?
- aplikacja jest niezmiernie szybka, przez okrągły kształt pomadki
- ładne, dziewczęce opakowanie
- zapach i smak przy tej kombinacji owocowej jest nieziemski!
- bardzo dobrze nawilża (nawet po 2h czuję nawilżenie)
Jeśli szukacie jakieś pomadki, to szczerze mogę Wam polecić to jajeczko ;)





2. Pędzel Hakuro h55. Ostatnio stwierdziłam, że muszę sprawić sobie nowy pędzel do pudru, ponieważ mój stary pędzel był dość kiepski (kupowałam go za 8 zł na stoisku z kosmetykami podczas wakacji). Zachęcona dobrymi opiniami na jego temat i tym, że pędzle Hakuro są już przeze mnie sprawdzone, postanowiłam kupić sobie h55. Pędzel jest bardzo miękki! Trzonek jest duży ciężki. Jeśli chodzi o włosie to jak już wcześniej napisałam, bardzo miękkie, dobrze zbite. Cena to na stronie mintishop ok. 41 zł, więc jak na pędzel do pudru jest bardzo przyjemna ;)




3. Catrice Camouflage Cream w odcieniu 010. Ten korektor nowością dla mnie nie jest, ponieważ kupiłam go po raz pierwszy pod koniec grudnia, jednak długo mi nie posłużył - zgubiłam go. Przez ten krótki okres używania bardzo dobrze mi się sprawdził, więc postanowiłam go ponownie kupić. Naprawdę można powiedzieć, że ten korektor jest kamuflażem - kryję wszystko. Jednak lepiej używać go na pojedyncze wypryski.




4. Woski z Yankee Candle - Soft Blanket & Amber Moon. Już od dłuższego czasu chciałam spróbować wosku w pierwszej wersji zapachowej i w końcu będąc na zakupach udało mi się go dostać na stoisku Yankee Candle. Zapach zwalił mnie z nóg! Parę minut po odpaleniu podgrzewacza poczułam świeżość i bezpieczeństwo. Zapach wydaję mi się być trochę mydlany, jednak nie przeszkadza mi to. Podczas robienia zamówienia na MintiShop zaproponowałam Damianowi, aby wybrał jakiś wosk. Jego wybór padł na Amber Moon i niestety - zapach nam się nie spodobał. Był bardzo intensywny i duszący- mimo, że dałam go odrobinę.


5. Rimmel Lasting Finish Primer. Jak pewnie wiecie, Rimmel niedawno wypuścił nową serie - Lasting Finish. Z racje tego, że skończyłam moją starą bazae Stay Matte, postanowiłam kupić coś nowego. Przekonana dobrymi opiniami wybrałam tą. W konsystencji przypomina biały krem, matuje, zmniejsza pory. Po prostu dobra baza ;)


6. Eveline Liquid Precision eyeliner 2000 Procent. W tym miesiącu postanowiłam powrócić do kresek robionych eyelinerem. Na początku będąc w drogerii szukałam eyelinera w słoiczku, ponieważ mam pędzelek do kresek z Real techniques. Zawiedziona tym, że nie znalazłam eyelinera z Essence postanowiłam wziąć coś innego. Stojąc przy szafie Eveline przypomniało mi się, że wyczytałam kiedyś, że "jakiś tam eyeliner z Eveline z 2000 w nazwie jest spoko". No i jest spoko ;)
- głęboka czerń
- świetna trwałość
- mięciutki aplikator, którym jestem w stanie zrobić cienką kreseczkę
Jeśli szukacie jakiegoś taniego i dobrego eyelinera to zwróćcie uwagę na tego malucha ;)


7. Pantene Elixir With Argan Oil. Moje włosy ostatnio stały się nieznośne - strasznie się elektryzowały i nie układały. Postanowiłam skorzystać z promocji i kupić tę olejek za niecałe 15 zł. Używam go zawsze na mokre włosy. Ułatwia rozczesywanie, włosy przestały się elektryzować, są miękkie i ładnie pachną.


8. Playboy Play Is Spicy. Kiedyś miałam mgięłkę w tej wersji zapachowej,a teraz zdecydowałam się na perfum. Wszystkie ciężkie zapachy odstawiłam z nadchodzącą wiosną (mimo, że wiosennej pogody brak), a ten zapach jest bardzo świeży, słodki i dziewczęcy.


9. Rimmel Stay Matte Powder. Poprzedni puder się skończył, więc postanowiłam, że muszę kupić coś nowego, do utrwalania korektora pod oczami. Kryolan do tego celu niestety się nie nadaję. Ten puder miałam już prędzej, jednak na długo zapomniałam o tym, jaki jest dobry. Bardzo dobrze utrwala okolicę oczu, a także sprawdza się przy poprawkach w ciągu dnia.




10. Mac Pro Longwear Concealer w odcieniu NC15.  Mój prezent urodzinowy od Damiana! Prezentów raczej nie będę pokazywała, ale o tym zdecydowałam napisać parę zdań. Jest to zdecydowanie najlepszy korektor jakiego używałam. Ma mocne krycie, ale nie zostawia przy tym wielkiej maski. Wiadomo, że jest widoczny, ale coś za coś. Nikt nie osiągnie wielkiego krycia i naturalnego wyglądu. Odcień NC15 jest idealnie dobrany do mojej jasnej karnacji. Jest bardzo trwały - co możemy wywnioskować po samej nazwie. Jak dla mnie 5/5!!


11. Rival de Loop Revital Q10. Ten krem pod oczy kupiłam już po raz drugi. Szybko się wchłania i nawilża, ale nic więcej nie jestem w stanie o nim powiedzieć.


12. Trzy produkty z Ziaji z serii Liście Manuka. Nie pamiętam dokładnie kiedy je kupiłam, ale na pewno na przełomie luty/marzec.Pewnie każda z Was już słyszała o tej cudownej serii.  Posiadam: 1) Tonik zwężający pory na dzień/ na noc, 2) pastę do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom oraz 3) krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc. Jeśli chodzi o tonik - przyjemnie przywraca odpowiednie pH naszej skóry. Twarz jest gładka i nawilżona.




 Pasta - naprawdę przypomina mi pastę do zębów! Używam jej 1-2 razy w tygodniu. Peeling w moim przypadku zapobiega powstawaniu niedoskonałości oraz odblokowuje pory.



 Krem - jeszcze nie zauważyłam efektów. Ma przyjemny zapach (chociaż nie każdemu może się spodobać), ładnie nawilża buzie, ale czy coś więcej?




13. Tatuaż. Tak, zrobiłam swój pierwszy tatuaż. Jakie to cudowne uczucie. ;)



Trochę tych produktów się nazbierało, jednak w kwietniu nie zamierzam nic kupować. Jeśli mieliście kiedyś, któryś z tych produktów to koniecznie dajcie znać jak u Was się sprawdziły. Za parę dni przychodzę do Was z nowościami w mojej szafie. Trzymajcie się i wesołych świąt!

23 komentarze:

  1. Gdzie znalazłaś stoisko YANKEE CANDLE? Gdzie robiłaś tatuaż, bolało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rivierze znalazłam stoisko, na którym kupiłam ten wosk. Nie wiem czy to dokładnie stoisko Yankee. Ból był mniejszy niż myślałam, że będzie;)

      Usuń
  2. Czy pomadka wszystkie części ciała nawilża,czy tylko mordę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno już nie czytałam tak debilnego pytania :D

      Usuń
    2. Jak już to usta, bo buzi nią nie nawilżam. Na ból dupy też pewnie się sprawdzi :D

      Usuń
  3. Ania, ale poszalałaś! A myślałam, że Stay Matte się u Ciebie nie sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stay Matte używam głównie do utrwalania korektora pod oczami. Rano zawsze używam Kryolana, więc nadaję się u mnie na poprawkę w szkole, kiedy anty-shine przestaję działać. :D

      Usuń
  4. Chyba skusze sie na ten tonik za ziaji :) uwielbiam Yankee candle , uważam ze to najlepsze świeczki na swiecie :)

    Kawabezkardamonu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ojoj! Hakuro Ci zazdroszczę ogromnie, kamuflażu również, a puder sama polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wesołych świąt.
    Bardzo fajny haul, ja czekam na jakieś "kilka słów" na temat tych produktów z Ziajki, słyszałam o nich dużo dobrego.
    Jajeczko EOS jak zawsze robi furorę :P Tatuaż ZAJEBISTY(przepraszam za określenie) Sama chcę zrobić sobie jakiś delikatny tatuaż ale muszę jeszcze nad tym pomyśleć.

    http://makijazuswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. O, pędzel Hakuro! Wszyscy tak polecają ich pędzle, że chyba sama się szkuszę, chociaż cena bardzo ładna ;)
    Świetna notka, ładny, przejrzysty blog - będę tu częściej na pewno! I czekam, aż pokażesz co upolowałaś w lumpeksach!! Ja rzadko kiedy mam szczęście... albo po prostu nie potrafię szukać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko zaglądam do lumpeksów, ale jak już w nich jestem to porządnie szukam ;)! Jeśli chodzi o pędzle to parę sztuk mam także z Real Techniques, są świetne! Niedługo planuję zrobić krótki post o pędzlach, które mam, więc może coś Cię zainteresuje ;) Pozdrawiam :*!

      Usuń
  8. Muszę w końcu się skusić na tę serię Ziaji ale jak ostatnio jej szukałam w drogerii to znaleźć nie mogłam ;/

    Zapraszam do siebie,
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Z jakich stron zamawiasz kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten zapach jednak nie polecam, jest po prostu nietrwały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi trzyma się parę godzin, jednak nie wymagam od niego super trwałości przy takiej cenie ;)

      Usuń
  11. Jeśli myślisz o kolejnym EOS'ie to polecam Letnie Owoce, najlepszy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawiałam się pomiędzy tą wersją co mam, a tą co piszesz, więc pewnie ta będzie następna ;)

      Usuń
  12. Lubię pędzle Hakuro :) Za Ziajką również przepadam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń